Mecenas Lech Obara swój referat na międzynarodowej konferencji naukowej w Berlinie zatytułowanej „Niemcy i zbrodnie w Polsce w czasie II wojny światowej” rozpoczął od przywitania wszystkich uczestników w imieniu wiceprzewodniczącej naszego Stowarzyszenia, dr Janiny Luberdy-Zapaśnik, byłej więźniarki obozu w Lebrechtsdorf. Niestety, doznała ona niedawno udaru i nie mogła uczestniczyć w konferencji. Natomiast chciała przekazać, że jest szczęśliwa, że doszło do takiego wydarzenia przy współudziale naszego Stowarzyszenia. Jest dumna, że to nie w Polsce, a w sercu Niemiec, w Berlinie, w siedzibie naszego partnera – Touro College – renomowanej międzynarodowej uczelni z kierunkiem Studia o Holokauście, była mowa o niemieckim terrorze i ludobójstwie na Polakach w czasie II wojny światowej. Że mówiono o chociażby moralnym prawie domagania się od Niemiec reparacji wojennych za niewyobrażalne zniszczenia, jakie dotknęły Polskę w czasie wojny. Że międzynarodowemu audytorium przekazano wiedzę o procesach, wytaczanych przez Stowarzyszenie Patria Nostra mediom za posługiwanie się określeniem „polskie obozy zagłady”. Stosowanie takich określeń traktujemy bowiem jako działanie zmierzające do przerzucenia na Polskę współodpowiedzialności za udział w Holokauście. Przechodząc do tematu konferencji. Mecenas Obara zadał pytanie – dlaczego określenie „polski obóz zagłady” tak leży nam na sercu. Przypomnijmy, że nasze Stowarzyszenie zostało utworzone przez byłych więźniów obozów koncentracyjnych, którzy poprosili prawników […]